sobota, 24 sierpnia 2013

Krótko o tym , jak pojechać w góry z dziećmi i nie zwariować..:)

Kończę właśnie mój krótki urlop w górach. Tylko i aż tydzień. Z dziećmi wiadomo- nie jest łatwo spędzać wolne chwile. Założenie mają takie, że wypoczywa ktoś i owszem, ale z pewnością nie my:) Jestem pod samymi Tatrami-miejscowość Ząb(najwyższy punkt w Polsce).Góry mam dosłownie za oknem,widoki przepiękne a że pogoda dopisuje(choć miało padać), mamy co robić...:) Ostatnio byłam tu 3 lata temu i mile zaskoczył mnie fakt, że coraz więcej miejsc staje się przyjaznych rodzinie z dziećmi. Przybyło placów zabaw oraz atrakcji dla milusińskich. W samym centrum karuzela za karuzelą, koniki, kucyki, nie licząc owieczek i kózek, które dla miejskich dzieci już same w sobie  są atrakcją. Również i tu są place zabaw zamknięte, idealne gdy pogoda nie dopisze-a jeden dzień nam się  taki trafił.Skorzystaliśmy zatem i mile  nas  zaskoczył  muszę przyznać, bo oprócz zabawek i atrakcji posiadał kawiarenkę dość sporą dla rodziców doglądających pociechy.Menu przepyszne, a ceny niższe niż w sklepach  w Gdańsku:) Również dla miłośników górskich przygód znajdą się szlaki łagodne, którym sprosta nawet dwulatek. Nie będę  ich tu wymieniać bo jest ich sporo i najlepiej wypytać mieszkańców bądź w miejscu noclegu. Powiem szczerze że zawsze wybieram pensjonat z placem zabaw i tak jak dziś nie wybierając się nigdzie w góry - spokojnie odpoczywam:)

Asia






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz