piątek, 6 czerwca 2014

Mam takie jedno marzenie....

W związku z wakacyjną pracą męża, gdzie sama jestem niestety  mamą i tatą, marzy mi się dzień wolnego :(
Hmmm  dawno takiego nie było....
Takiego z sobą sam na sam. Bardzo brakuje mi mojej własnej samotnej przestrzeni, choćby jedno dobowej, gdzie tylko jestem  JA-  najważniejsza tego dnia. Takie drugie urodziny w roku, gdzie nie ma zasmarkanych nosków, niewypranych skarpet męża, gotowania obiadu na dwa dni i czegoś tam jeszcze "na wczoraj". Pewnie wszystkie mamy dopada taka tęsknota  za wolnością z czasów gdzie, jeśli chciało się wyjść to po prostu się wychodziło i już!
Kropka.
 Bo czyżby nie był to piękny poranek, wstajecie, a tu cudowna cisza...
 Można poprzewracać się w łóżku z kołtunem na głowie (bo nie ma partnera który go widzi), błoga kawa w łóżku, ulubiona książka czytana do południa, śniadanie...a może i nie, bo komu w dzień wolny chciałoby się zawracać tym głowę? A potem..  jejku nie wiem..  tyle zaległości, rzeczy  które chciałabym zrobić!!!!
  Taka mnie wzięła dziś  refleksja nad wolnością w związku z weekendem choć oczekiwanym, to trochę przerażającym.. Niby wolne, a jednak .. trzeba się zająć  pociechami  aby się nie nudziły, bo dom rozniosą! :)
 Tyle w roku dni  wolnych ustanowionych państwowo, to może by tak dodac dzień wolny od rodziny, i to obowiązkowy?  Tak dla zdrowia psychicznego..:)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz