A co to właściwie BLW?
Do tej pory nie miałam pojęcia, zwłaszcza, że moje dzieci są już spore, i etap nauki jedzenia stałych pokarmów mamy już za sobą. Postanowiłam dla Was zbadać głębiej temat, i uczestniczyłam jako obserwator w Warsztatach BLW, organizowanych przez dwie praktykujące tą metodę mamy:
1. Annę Rogalską- Bućko- Uczestniczka szkolenia przeprowadzonego w 2012 roku przez Gill Rapley, autorkę książki "Bobas Lubi Wybór", przyszły dietetyk, Liderka Klubu Mam Gdańsk Morena
2. Martę Baj- Lider - Logopedę wczesnej interwencji, terapeutkę ręki, terapeutę Sl, instruktor masażu Shantalla oraz Właścicielkę Centrum Terapii Logop,
To co usłyszałam, bardzo mnie zaskoczyło! Że niby dziecko, takie bez zębów, ma jeść stały pokarm? Bez mielenia, papkowania na breję.... Im więcej posłuchałam na ten temat, tym bardziej mnie ta metoda przekonała. Sama jestem osobą bardzo niezależną, a ta metoda szanuje wybór dziecka, bez narzucania, ile, co, i jak zje nasza pociecha. Będzie brudno, będzie mozolnie to gwarantuje! Ale wychowanie niejadka w tej metodzie, praktycznie nie istnieje!
Poza tym, dziecko rozwija wszystkie zmysły. Ma możliwość zbadać strukturę, kształt, odkryć kolor podanej potrawy. Posłuchać jakie dźwięki wydaje pocieranie o dziąsła, oraz łamanie w rączkach. A ciekawość, zmysł smaku z pewnością wygrają i maluch włoży wynalazek do buzi:)
Niewątpliwą zaletą tej metody jest to, że cała rodzina je to samo. Odkładamy porcję makaronu, warzyw, kaszy, a resztę doprawiamy po dorosłemu:) Jest szansa, że dzięki temu, zaczniemy bardziej świadomie podchodzić również do naszego codziennego menu.
Pierwszą przygodę z BLW, radzę zacząć z doświadczonym instruktorem. Powie jak zacząć, wyjaśni wszelkie wątpliwości. Również pod jego czujnym okiem, nasz maluch będzie próbować spożywać swoje pierwsze pokarmy.
Informacje i zapisy na warsztaty, w których miałam przyjemność uczestniczyć znajdziecie TU




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz