Zawsze z ukochanymi, bezpieczne i rodzinne. Wiem, nie każdy tak je kojarzy, i nie dla każdego są magiczne. Ile domów tyle wspomnień.
Ja miałam to szczęście wychować się w kochającej i pełnej rodzinie, mieć beztroskie dzieciństwo-takie jakie każde dziecko powinno mieć. Nikt nie pouczał, nie podcinał skrzydeł, szłam swoją wymarzoną drogą, za co jestem wdzięczna moim rodzicom i nigdy nie przestanę!
Mam również szczęście mieć kochaną siostrę na którą zawsze mogę liczyć, mimo moich humorów i ciężkiego nieraz charakteru;)
Nasze spotkania rodzinne są zawsze radosne, pełne rozmów i śmiechu dzieci-rodzinne. I jak mam nie kochać świąt?
Prezenty które dostałam w tym roku były dla mnie wyjątkowe.
Przemyślane i dane z głębi serduszka...O drogich nie będę wspominać bo mi głupio, że taka próżna jestem..
Ale kolejny koralik do bransoletki i dobra perfuma musi być:)
Jedzenie jak zawsze wyśmienite! Cieszę się że w moim domu i męża, tradycją są inne potrawy, przez co w dwa dni świąteczne, zajadam mnóstwo przysmaków!
U mnie w domu rodzinnym króluje barszcz z grzybów suszonych, karp w dzwonkach, sałatka jarzynowa ze śledziem, śledź w curry oraz kapusta z borowikami i ziemniaczkami. No i oczywiście pierogi tradycyjnie przyrządzane przez babcię ze strony mamy, są najlepsze!
U teściowej zaś na stole gości zawsze pyszny czerwony barszcz-uważam , że jest mistrzynią świata w jego przyrządzaniu. To u niej właśnie zaczęłam go jeść, bo nigdy mi nie smakował... Znajdziecie tu również kutię, sałatkę jarzynową rybę po grecku i sałatkę porową. Na koniec zawsze czekam na wafla kawowego i tort orzechowy bez mąki-taka tradycja:) szkoda że już po wszystkim..Choć nie! kawałek serniczka się ostał jeszcze:)
I na koniec korzystając z okazji, życzę wszystkim Czytelnikom na te i kolejne święta samych pachnących choinek, cudownych wspomnień, uśmiechów oraz przekomarzań w gronie najbliższych. Zero polityki przy stole, realizacji planów i marzeń w 2014. Dla tych co nie kochają jeszcze-wielkiej miłości, dla chorujących-dużo zdrowia, dla zmartwionych-samej radości!
| Kubeczek świąteczny od chrześniaka, za własne kieszonkowe sprawił, żeby ciocia przy każdej kawie o nim pamiętała:) |
| Bombka aniołek-zrobiona przez córcię w przedszkolu, słodkie pierniki na choinkę od szwagierki, choinka drewniana, prezent od domu Kultury na Morenie |
![]() |
| Świeczka od przełożonej Domu Samotnej Matki- Samueli i pierniczki od przyjaciółki jeszcze z czasów liceum, jednak bliskiej do dziś..:) |
![]() |
| Choinka zrobiona przez synka |
| Ciasteczka w pięknym pudełeczku od babci, stroik od szwagierki |



Też twierdzę, ze tegoroczne Święta były najpiękniejszymi jak do tej pory.
OdpowiedzUsuńMy dalej świętujemy i tyłek chyba wybuchnie do końca tego tygodnia przez obżarstwo...
Jak uroczo, ze chrześniak za własne pieniążki zakupił prezent :)
No dobrze, że już koniec.....
UsuńAleks mistrzunio :)
OdpowiedzUsuń