Dzisiejsze czasy stawiają przed kobietą wysokie wymagania. Nie tylko
ma pracować na etacie, być idealną mamą, żoną, kochanką, ale jeszcze
idealną kurą domową, i do tego wyglądać od rana jak milion dolarów!!!. A
doba kobiety jak się nie mylę, ma tyle samo godzin co doba faceta ??
Tak
mnie zastanawia - dlaczego pracując przecież na równych prawach,
wracając do domu dalej pracuje tylko żeńska połowa? A mężczyzna pozwala
sobie głównie na operowanie pilotem lub spacerek do lodówki? Niby coś
się zmieniło, niby pomagają, opiekują się dziećmi(bo przecież w
gazetach tak piszą;) Ale rozmawiając z koleżankami, w realu o tym nie
słyszę...i to jest przykre:(
Wiem, niewielki odsetek z pewnością
pomaga, ale naprawdę jest niewielki, i cokolwiek by o tym mówili, to
umycie naczyń raz w tygodniu, pranie raz w miesiącu, lub co gorsza
opieka nad WŁASNYM DZIECKIEM drodzy panowie nie jest pomaganiem!!!! Z
pewnością jeden czy drugi się obrazi, usłyszę zaraz głosy sprzeciwu. Ale
rodzinę zakładaliśmy wspólnie, dzieci robione były również przy
obopólnej przyjemności, więc czemu teraz obowiązkami nie dzielimy się
po połowie heee? I czemu akurat płeć piękna ma być tym robotem
wielofunkcyjnym do trudnych zadań? Na tej podstawie śmiem twierdzić że
kobieta jest po prostu mądrzejsza, silniejsza, bardziej wszechstronna,
wrażliwa i odporna na stres. Bo jeśli mężczyzna ogarnia tylko pracę..to
sorry sami sobie wystawiają opinię ograniczonych w działaniu i
myśleniu.
Jakoś na etapie chodzenia, narzeczeństwa wszystko
potrafili! Wiedzieli gdzie śmietnik stoi, jak działa pralka, jakie
parfumy lubi wybranka i jaki jest kolor jej oczu...:). Napisałam ten
tekst jako odpowiedź na posty kobiet zarówno na blogach jak i facebooku.
Szlag mnie trafia gdy kończąc post piszą: Uciekam, bo jeszcze prasowanie
mnie czeka, tona brudnych naczyń bo najlepiej mi się myje gdy rodzina
już śpi...
A mnie się nigdy dobrze nie myje, prasuje lub sprząta!!!Robię
to, bo ktoś musi...
I jestem tylko ciekawa co robi w tym czasie
kochany mężuś, partner, narzeczony, gdy na nas czekają te frykasy! Bo
zapewne nie jest zajęty praniem:).
Zdjęcie z internetu, nie
zrobię sobie przecież takiego. No i nie jestem taka zgrabna i ładna jak
ta pani, i całkowicie inaczej wyglądam po sprzątaniu mieszkania.
ŹRÓDŁO:INTERNET

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz