czwartek, 19 czerwca 2014

Być Kobietą...

Dzisiejsze czasy stawiają przed kobietą wysokie wymagania. Nie tylko ma pracować na etacie, być idealną mamą, żoną, kochanką, ale jeszcze idealną kurą domową, i do tego wyglądać od rana jak milion dolarów!!!. A doba kobiety jak się nie mylę, ma tyle samo godzin co doba faceta ??
 Tak mnie zastanawia - dlaczego pracując przecież  na równych prawach, wracając do domu dalej pracuje tylko żeńska połowa? A mężczyzna pozwala sobie głównie na operowanie pilotem lub spacerek do lodówki?  Niby coś się zmieniło, niby pomagają, opiekują się dziećmi(bo przecież w gazetach tak piszą;)  Ale rozmawiając z koleżankami, w realu o tym nie słyszę...i to jest  przykre:(
Wiem, niewielki odsetek z pewnością pomaga, ale naprawdę jest niewielki, i cokolwiek by o tym mówili, to umycie naczyń raz w tygodniu, pranie raz w miesiącu, lub co gorsza opieka nad WŁASNYM DZIECKIEM  drodzy panowie nie jest pomaganiem!!!! Z pewnością jeden czy drugi się obrazi, usłyszę zaraz głosy sprzeciwu. Ale rodzinę zakładaliśmy wspólnie, dzieci robione były również przy obopólnej przyjemności, więc czemu teraz  obowiązkami nie dzielimy się po połowie heee? I czemu akurat płeć piękna ma być tym robotem wielofunkcyjnym do trudnych zadań? Na tej podstawie śmiem twierdzić że kobieta jest po prostu mądrzejsza, silniejsza, bardziej wszechstronna, wrażliwa i odporna na stres. Bo jeśli mężczyzna ogarnia tylko pracę..to sorry sami sobie  wystawiają opinię ograniczonych w działaniu i myśleniu.
Jakoś na etapie chodzenia, narzeczeństwa wszystko potrafili! Wiedzieli gdzie śmietnik stoi, jak działa pralka, jakie parfumy lubi wybranka i jaki jest kolor jej oczu...:). Napisałam ten tekst jako odpowiedź na posty kobiet zarówno na blogach jak i facebooku. Szlag mnie trafia gdy kończąc post piszą: Uciekam, bo jeszcze prasowanie mnie czeka, tona brudnych naczyń bo najlepiej mi się myje gdy rodzina już śpi...
A mnie się nigdy dobrze nie myje, prasuje lub sprząta!!!Robię to, bo ktoś musi...
I jestem tylko ciekawa co robi w tym czasie kochany mężuś, partner, narzeczony, gdy na nas czekają te frykasy! Bo zapewne nie jest zajęty praniem:).
 Zdjęcie z internetu,  nie zrobię sobie przecież takiego.  No i nie jestem taka zgrabna i ładna jak ta pani, i całkowicie inaczej wyglądam po sprzątaniu mieszkania.




                                                                      ŹRÓDŁO:INTERNET

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz