piątek, 20 czerwca 2014

Zupa na przywitanie lata.

Uwielbiam zupy! Wszystkie! Nie mam faworyta w tej kategorii. W domu rodzinnym, Tata również je uwielbiał, zatem jak możecie się domyślić, byłam dzieckiem skazanym na uwielbianie tejże potrawy.
Ponoć czym skorupka za młodu nasiąknie...A ja nasiąknęłam zupą!!
Moje dzieci również są zupowymi potworkami, męża niestety nie udało się zarazić tą pasją, i toleruje jedynie rosół:)
A dzisiaj chciałabym zachęcić Was do ugotowania szybkiej zupy, zwanej w moim domu" wiosennej"
, a jako, że lato już jutro, przechrzciłam ją na "letnią"... bo przecież wersja z młodych warzywek jest.
Preferuję zupy gotowane wyłącznie na warzywach, bez mięsa, i takie gotuję w domu. Z mięsem można u mnie zjeść tylko rosół:)
A przepis na nią jest taki:

*włoszczyzna
*ziemniaki
*kasza jęczmienna ( z drobną najlepiej smakuje, nie zakłóca smaku, a świetnie zagęszcza)
*zielę angielskie i liść laurowy
*koperek
*sól i pieprz do smaku
Włoszczyznę myjemy, obieramy i wrzucamy razem z zielem angielskim i listkiem laurowym na wrzącą wodę . Dodajemy kaszę (w proporcji dowolnej zależnie od tego czy ma być na gęsto, czy bardziej rzadka) Po ok 40 minutach wyjmujemy włoszczyznę, dodajemy ziemniaki pokrojone w kostkę. Gdy ziemniaki zmiękną, dodajemy zmiażdżoną blenderem  włoszczyznę(bez pora). Całość przyprawiamy do smaku,  dodajemy trochę masła,  koperek i Voila! obiad podano :)Włoszczyzna zblenderowana, lekko zagęszcza zupę, dodaje świetny smak warzyw, i co jest fajne gdy posiadamy niejadka w domu-pozwala przemycić warzywa !!

Smacznego:) Idę po dokładkę..




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz